sssss

O nadwarciańskim raju dla piromanów, czyli krytycznie o Nocy Kupały w Poznaniu

21.06.2013r. brałem udział w zabezpieczeniu imprezy masowej Noc Kupały 2013 w Poznaniu, która miała miejsce po dwóch stronach rzeki Warty, w okolicy Katedry. Koordynowałem około 50 osobowym zespołem służb na jednym z brzegów Warty.

Zapowiadało się spokojnie. Zauważyłem jednak wiele uchybień organizacyjnych. Teren przewidziany dla mnie posiadał jedno wejście, które jednocześnie spełniało funkcję wyjścia oraz wjazdu i wyjazdu dla pracowników pogotowia energetycznego. Organizator nie zadbał o to, aby zapewnić dodatkowe wejścia czy drogi ewakuacyjne, w planie zabezpieczenia imprezy nie uwzględniono jakichkolwiek drożnych dróg przewidzianych tylko na użytek służb ratowniczych. Z podobnym problemem borykały się służby w głównej części imprezy. Szczególnie narzekali ratownicy medyczni. Ludzie pchali się którędy tylko mogli!

 lampion

 

Wolna amerykanka...

Pierwsze lampiony wystartowały w powietrze, wtedy na niebie pojawił się samolot podchodzący do lądowania na poznańskiej Ławicy, chwilę później drugi... Nadal nie było zgody z Agencji Żeglugi Powietrznej, mimo to uczestnicy imprezy zupełnie samowolnie wypuszczali w powietrze lampiony. Nagłośnienie imprezy było fatalne, przez co do większości uczestników nie docierały komunikaty emitowane przez głośniki o zaprzestaniu czynności. Nad tym tłumem nie dało się już zapanować.

 

Nieprzewidywalne lampiony.

Impreza była zlokalizowana praktycznie w centrum miasta. Lampiony wlatywały na pobliskie drzewa i dachy budynków zlokalizowanych w okolicy oraz trakcje tramwajowe i linie energetyczne. Niektóre nie wzlatywały odpowiednio wysoko i po chwili spadały na uczestników imprezy.

 

Czym gasić?

Organizator nie zapewnił żadnych podręcznych środków gaśniczych, ani nawet wiader niezbędnych do czerpania wody. Do gaszenia uszkodzonych lampionów i palącej się trawy używaliśmy własnych butów. Wielu moich podkomendnych narzekało na popalone podeszwy, a niektórzy członkowie służby informacyjnej widząc co się dzieje po prostu dezerterowali. Przez służbowe radio słyszałem komunikaty o wielu poparzeniach...

 

Fatalna organizacja.

Znalazłbym jeszcze kilka uchybień po stronie organizatora, szczególnie dotyczących regulaminu imprezy masowej, jednak były one nieco mniejszej wagi, dlatego nie będę ich roztrząsał.

 

Podsumowanie.

Moim skromnym zdaniem w aktualnej ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych powinna znaleźć się poprawka mówiąca o tym, że jeśli choć jedna z opinii służb będzie negatywna to organ wydający pozwolenie nie może wyrazić zgody na przeprowadzenie imprezy. W tym przypadku komendant wojewódzki PSP nie wydał pozytywnej opinii, mimo to impreza się odbyła. Ta impreza nie spełniała nawet minimalnych wymogów pod względem ppoż. i ewakuacji, a teren imprezy był zdecydowanie za mały i zupełnie nieprzystosowany do przyjęcia takiej liczby uczestników. Całe szczęście, że nie doszło do tragedii.

Podziel się tym tekstem na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Komentarze   

 
+27 # Polak 2013-06-23 11:02
Witam
Noc Kupały-tak bardzo oczekiwana przez wielu jej zwolenników okazało sie wielkim niewypałem i ukazało sporo błędów organizacyjnych...
Powiem tak:organizacja takiej duzej(i mocno nagłośnionej przez media)imprezy powinna być przykłądem,ale niestety nie była...Wszystko powinno byc zapiete na ostatni guzik,a służby powinny wzajemnie się uzupełniac i mieć stały kontakt,drozne drogi itp...Ciekawe tylko co na to organizatorzy i czy zostana z tego wyciagniete konsekwencje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+21 # RM 2013-06-23 12:09
Jeśli zaprosili zagranicznych gości, powinni postarać się o komunikaty choćby w języku angielskim. Wielu cudzoziemców - a było ich naprawdę dużo! nie wiedziało co się dzieje,dlaczego ludzie krzyczą itd.
Jak na taką reklamę medialną i sprzyjającą pogodę, organizator powinien przewidzieć, że liczba uczestników imprezy będzie zdecydowanie większa niż przypuszczano na początku. Teren był za mały! Ludzie pod sceną siedzieli dosłownie jeden przy drugim. Ratownicy nie byli wstanie patrolować tego obszaru.
Brak wyznaczonych przejść służbowych! Artyści mieli problem z przedostaniem się przez tłum do sceny.
Karetka musiała przejechać na drugą stronę ulicy (poza terenem imprezy), ponieważ tłum tak napierał, że ratownicy nie byli wstanie otworzyć drzwi pojazdu.
Jednym słowem... organizacyjna klapa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+22 # Ania 2013-06-23 19:06
Niestety muszę się zgodzić. Najsmutniejsze jest to, że największym zagrożeniem dla samych siebie są nierozważni uczestnicy puszczania lampionów. A przecież tyle się trąbi o tym, by nie puszczać lampionów wcześniej niż o umówionej godzinie, by dobrze napełnić lampion gorącym powietrzem przed jego puszczeniem itd. Na to niestety nie ma rady i chyba przez to właśnie istnieje zagrożenie kolejnych edycji Nocy Kupały w takiej wersji (czego bardzo żałuję, bo wydarzenie piękne i niesamowite).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+19 # arek 2013-06-23 19:24
Popieram Bartka w 100%
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+21 # Kryzysowo 2013-06-23 21:24
Impreza porażka. We Wrocławiu miało być coś podobnego ale o ile wiem, nie doszło do sktuku. Masz jakieś "twarde" dane jeżeli chodzi o poparzenia i urazy? Medialnie temat jakoś wybrzmiał? BO bezmyślność włodarzy nie zna granic.

Pozdrowienie z Wrocławia.

Miasta które 30 minut przed startem odwołało maraton na 4tysiące osób.

Łukasz Stępień
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+19 # Polak 2013-06-23 22:06
Jeszcze jedna istotna sprawa:jak można puszczac lampiony nie zamykając/nie powiadamiając odpowiednie władze o dokładnej godzinie...W tym czasie jak lampiony wyleciay w góre,samolot pasażerski przelatywał nad impreza...O krok od tragedii...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+13 # K 2013-06-24 06:40
Organizatorzy byli cały czas w kontakcie z ławicą i czekali na zgodę na puszczenie lampionów, która została wydana chyba jakoś ok. 22:15. Wszystkie lampiony wypuszczone wcześniej to głupota ludzi, którym się spieszyło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Harry 2013-07-09 13:30
ale co z tego, że byli w kontakcie czy, że to głupota ludzi. Organizator bierze na siebie odpowiedzialnoś ć, również za informację i panowanie nad ludźmi, a nie nad spijaniem śmietanki i brylowaniem w mediach!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+18 # Gosia 2013-06-24 09:03
W pełni zgadzam się z Bartkiem. Sama organizacja imprezy na bardzo niskim poziomie. Organizator, jakby zupełnie nie przewidział tak wielkiej liczby osób, do tego brzeg rzeki nie był w żaden sposób zabezpieczony, praktycznie brak dróg ewakuacyjnych i zero jakichkolwiek środków gaśniczych. Oprócz tego kompletna nieodpowiedzial ność ze strony uczestników imprezy jeśli chodzi o puszczanie lampionów i przepychanki na skarpie przy moście. Na szczęście udało mi się wytrwać do końca, chociaż naprawdę nie mieliśmy łatwo jako służba informacyjna... Osobiście uważam, że Noc Kupały nad Wartą była dla mnie cennym doświadczeniem i cieszę się, że mogłam brać w niej udział jako wolontariuszka, mimo wszelkich niedociągnięć, niebezpieczeńst w i incydentów, które miały miejsce na imprezie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+17 # m 2013-06-25 01:52
Wolontariat to można mieć w hospicjum. Tutaj robiłaś za darmo. Jeśli komuś zaproponuje się 3zł/1h to nikt nie pójdzie.Da się w nazwie wolontariat i ludzie lecą pracować za darmo. Doświadczenie można zdobywać za pieniądze bez bycia wykorzystywanym .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+17 # Artur 2013-06-24 09:13
To była jedna wielka tragedia, firma ochroniarska, która zabezpieczała imprezę miała pretensje do służb informacyjnych, że nie ma łączności radiowej (oczywiście radia nie mieliśmy. Tak jak już wspomniał Bartek, gaszenie butami lampionów- porażka. Ludzie dosłownie pchali się na siłę. Nie wiem kto wymyślił sprzątanie terenu pod koniec, ale tej osobie trzeba pogratulować... Zbieranie śmieci ( puszek od piwa, szklanych butelek, resztek lampionów gdzie wystawały z nich druty) BEZ JAKICHKOLWIEK RĘKAWICZEK było wręcz "perfekcyjnym" przykładem jak zadbano o nasze bezpieczeństwo( służb informacyjnych) .

Pozdrawiam,
Artur (członek służb informacyjnych)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+16 # Pan Lucas 2013-06-24 10:58
Dołączam się, byłem na tej imprezie z dziewczyną i niestety bardzo się zawiedliśmy. Nagłośnienie do bani, nie dość, że nie było słychać koncertu to jeszcze organizatorów i ich apeli, aż sami krzyczeliśmy do tyłu "nie puszczamy", ale to zbyt nie działało. Sam musiałem gasić butami 4 lampiony, które ktoś nieumiejętnie puścił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+16 # magda 2013-06-24 16:33
Definitywnie nie ta lokalizacja na tego typu imprezę, dziwi mnie laickie i bezmyślne podejście prezydenta Grobelnego, dla którego widocznie bardziej liczy się chwilowy medialny szum niż bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców miasta. Dziwi mnie też, że fundacja wspierania twórczości, kultury i sztuki nie potrafi pomyśleć nad obchodami Nocy Kupały, które nawiązywałyby do naszej polskiej tradycji i jednocześnie nie zagrażały życiu i zdrowiu ludzi! Ale chyba dla organizatora nie liczy się sam fakt zorganizowania obchodów samych w sobie, tylko łatwy sposób napchania sobie portfela.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-15 # Asia 2013-06-25 14:00
Moim skromnym zdaniem impreza bardzo fajna, i super efekt kiedy wznoszą setki lampionów razem. To świetna reklama dla miasta. Lecz trzeba pamiętać iż tłum tworzymy my, wszyscy którzy tam byliśmy rekreacyjnie. To od nas także zależy jak ta impreza będzie wyglądaąć za rok, jeśli się odbędzie. To jak wypuszczamy lampiony, kiedy i jak oraz jak zachowujemy sie do siebie nawzajem (pchamy sie, wrzeszczyny i śmiecimy)wpływa na całość imprezy i jej charakter.
Tłum to tłum, który częstokroć zachowuję sie agresywnie nawet na na małych festynach gminnych. Myśle że organizatorzy imprezy wezmą sobie do serca wskazówki i krytykę, która może pozytywnie wpłynąc na obraz przyszłorocznej imprezy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+14 # Strażak 2013-06-25 21:36
Za rok ta impreza się nie odbędzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # Michał 2013-06-29 09:23
A moje pytanie gdzie był Kierownik ds. Bezpieczeństwa z ramienia organizatora bądź firmy ochroniarskiej. Zgodnie z ustawą to on odpowiada za bezpieczeństwo oraz ma obowiązek oraz prawo do przerwania imprezy która nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Zgłaszając imprezę trzeba zrobić plan zabezpieczenia, mapki przedstawiające teren drogi ewakuacyjne, drogi dojscia oraz rozchodzenia się publiczności, wejscia, drogi dojazdowe służb ratowniczych, rozmieszczenie służb ochrony, sprzetu ppoz itd. Więc skoro nic się z tym nie zgadzało trzeba było własciwym organom zgłosic i by było po problemie a organizator skonczylby w prokuraturze z zarzutami. A teraz powinien trafic tam KdsB...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # Michał 2013-07-01 17:42
Drogi Michale zgodnie z Ustawa o Bezpieczeństwie Imprez Masowych na każdą imprezę musi być stworzony plan zabezpieczenia tutaj masz rację, natomiast musisz pamiętać,że powyższy plan akceptuje Policja oraz inne służby Ponadto dodam, że przed imprezami tego typu zawsze odbywa się wizja lokalna gdzie określa się powyższe miejsca, które wymieniłeś. Należy, także pamiętać ,że ostateczną decyzję po konsultacji z powyższymi służbami podejmuje Prezydent Miasta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # hmmm 2013-07-03 07:27
Co nie zmienia faktu, że kierownik ds. bezpieczeństwa mógł nie wyrazić zgody na realizowanie imprezy kiedy organizator nie zapewnił w zasadzie ustawowego minimum. Zatem odpowiedzialnoś ć wziął również na swoje barki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-8 # Michał 2013-07-03 17:57
Zastanawia mnie jedna kwestia na jakiej podstawie stwierdzasz, że organizator nie spełnił ustawowego minimum, miałeś np. dostęp do planu zabezpieczenia imprezy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # hmmm 2013-07-03 19:07
Poniżej fragmenty ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Art. 6. 1. Organizator zapewnia:

1) spełnienie wymogów określonych, w szczególności, w przepisach prawa budowlanego, w przepisach sanitarnych i przepisach dotyczących ochrony przeciwpożarowej;

5) wyznaczenie dróg ewakuacyjnych oraz dróg umożliwiających dojazd pojazdom służb ratowniczych i Policji;

7) sprzęt ratowniczy i gaśniczy oraz środki gaśnicze niezbędne do zabezpieczenia imprezy masowej w zakresie działań ratowniczo-gaśn iczych;
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # c.d. 2013-07-03 19:11
Autor tekstu wyraził się jasno, nie było środków gaśniczych, nie było dróg ewakuacyjnych, ani dróg umożliwiających dojazd pojazdom służb ratowniczych,a że przedmiotem imprezy były chińskie lampiony czyli źródło otwartego ognia toteż nie były spełnione wymogi w zakresie ochrony ppoż. Wątpisz? To zadaj sobie pytanie dlaczego KW PSP nie wyraził pozytywnej opinii kolego... Odpowiedź nasuwa się sama. Brak ustawowego minimum. I nie wątpię w to co napisał autor, ponieważ znam osobiście i bardzo sobie cenię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-9 # Michał 2013-07-03 20:49
Rozumiem Twoje zbulwersowanie co do braku zgody na puszczanie lampionów tutaj to masz rację, ale dlaczego opierasz się na relacji jednej osoby, która jak mniemam nigdy nie pracowała jako KdsB na imprezach masowych. Może zadał byś to pytanie Prezydentowi albo Policji na jakiej podstawie wydał zgodę. A poza tym wydaje mi się, że w branży bezpieczeństwa nie powinny się liczyć relację typu ja go lubię i szanuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Bartosz 2013-07-03 22:16
Michale, tak się składa, że miałem być kierownikiem ds. bezpieczeństwa tej imprezy, jednak z braku czasu ostatecznie przekazałem "fuchę" znajomemu. Plan zabezpieczenia to jedno - nie wydaję mi się, aby Prezydent miasta był specjalistą ds. bezpieczeństwa, dlatego nie powinien podważać opinii Komendanta Wojewódzkiego PSP. Skoro Komendant PSP nie wyraził się pozytywnie o imprezie to znaczy, że wg niego impreza nie była bezpieczna i nie spełniała wymogów ustawowych, toteż nie powinna się odbyć. Gdybym pełnił na tej imprezie funkcję KdsB, tak jak miało być to pierwotnie, to ta impreza nie rozpoczęłaby się bez podręcznych środków gaśniczych czy nawet wiader do czerpania wody z Warty. O ile poprzednia lokalizacja była w porządku pod względem ewakuacji z terenu imprezy masowej... to ta była fatalna.

Co do wspomnianych przez Ciebie relacji to chyba nie masz pojęcia o relacjach w branży. Nie trzeba się lubić, ale należy szanować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gosia 2013-07-09 09:18
jęczycie o tym, że ludzie wypuszczali lapmiony za wcześnie, ale na stronie eventu zaznaczono, że zmieniła się godzina wypuszczania lampionów z 22:00 na 21:00- to, że organizator kilkukrotnie zmieniał decyzje ciężko było poinformować tak ogromny tłum- nagłosnie nie bylo bowiem słąbsze niż w boże ciało w pcimiu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Harry 2013-07-09 13:40
wyrażamy opinię, to pierwsze primo, drugie primo to oceniamy imprezę jako fatalnie przygotowaną pod względem logistycznym, bezpieczeństwa i organizacji, po trzecie primo punktujemy władzę, która zignorowała ocenę kompetentnych i dedykowanych do tego służb
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dziwne 2014-04-26 16:22
Puszczanie lampionów to w ogóle debilizm zarówno ze względów bezpieczeństwa p. poż. jak i ekologii - przecież później szkielety tych lampionów walają się wszędzie na dużym obszarze - niemożliwym do posprzątania! Nie wiem co ludzie widzą fajnego w tym, że robią syf dookoła siebie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Madie 2015-08-21 13:40
Świetny wpis, oby takich więcej!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież